Tempo pracy? Czy jest tak istotne w pracy stylistki?

Z tego artykułu dowiesz się:

• Jak się spieszyć powoli?

• Na jakich „ruchach” zaoszczędzimy cenny czas?

• Jak technika pracy wpływa na sprawniejsze wykonanie stylizacji?

 



Żyjemy w czasach, gdzie większość naszego skupienia przekłada się na czas i pieniądze. Wiadomo, jeśli pracujemy to chcemy wykorzystać ten czas maksymalnie i móc zarobić jak najwięcej. Szkolenie z tempa pracy to jedno najbardziej pożądanych w ostatnim czasie. Ale czy faktycznie to tempo zapewni nam większe zyski? Czy warto inwestować w takie szkolenia i czy jest sens pracy na akord? Sądzę, że jak wszystko - ta metoda ma zarówno plusy, jak i minusy. Sprawdźmy.

Czym właściwie są szkolenia z tempa pracy?


Każdy instruktor ma na to swój sposób. Spotykałam się ze szkoleniami renomowanych firm, gdzie mówiono, że żeby przyspieszyć pracę należy wybrać kolor, który kryje na jedną warstwę. Odkrywcze, nieprawdaż? Spotykałam się również z takimi, na których mówiono ile sekund mają zająć poszczególne ruchy - wtarcie bazy 13 sekund, podłożenie formy 43 sekundy, aplikacja szkieletu 34, ... i mamy french w 40 minut! Uffff, a ile czasu ma zająć mierzenie czasu w takim razie? Są różne metody jak widzicie, ale czy są one korzystne dla klientki? Jak ona czuje się, kiedy zamiast rozmowy, staranności i troski, widzi pośpiech, pęd, liczenie czasu, zakaz rozmowy, poruszania się, a potem jeszcze w domu dostrzeże smugę z pojedynczej warstwy koloru? Czy taki pośpiech na pewno przyniesie nam większy zysk i lojalność klientów?

 

Przybliżę Wam mój sposób na tempo pracy, w którym przewidziałam często omijane kwestie.

Najważniejszą wartością dla każdej stylistki jest stały klient, który generuje nam stały zysk, ale również najlepszą reklamę. Przez całe lata mówiliśmy o tym, jak ważne jest przywiązanie klienta do stylistki, o tym jak takie zaufanie się buduje. A teraz jednym szkoleniem z wariackiego tempa pracy chcemy to zniszczyć. Klientka musi czuć się wyjątkowa. Dobrze, kiedy zaproponujemy jej ulubiony napój, zapamiętamy jak mają na imię dzieci i historie, które nam opowiadała, czyli były dla niej ważne i przy następnej wizycie zapytamy o ciąg dalszy historii. Ważne, by klientka widziała jak starannie wykonujemy dla niej każdy ruch (starannie nie oznacza wcale wolno!) i jak otaczamy ją troską o nową stylizację. To dla niej czas relaksu i przyjemnie spędzonego czasu w naszym towarzystwie. Tak, dokładnie! Nasza klientka przychodzi do nas nie tylko ze względu na wykonywane stylizacje, ale również dla nas samych, ona musi nas lubić, skoro do nas przychodzi. Czy możemy w takim razie utrzymywać dobre tempo pracy przy takim poświeceniu? Oczywiście. Pierwsza podstawowa zasada brzmi „mów do palca”. Niestety często opóźnia nam pracę odrywanie wzroku od paznokci i patrzenie klientce w oczy. Spokojnie, tego można się nauczyć!

„Ważne, by klientka widziała jak starannie wykonujemy dla niej każdy ruch… ale uwaga… starannie nie oznacza wcale wolno!”

Uważaj na zbędne czynności


Drugą kwestią w przyspieszeniu tempa pracy jest wyłapanie „cichych” zabieraczy czasu. Są wśród nich szczoteczki do pyłu, niepoukładane produkty, nadmierne przecieranie paznokci cleanerem. Szczoteczka do pyłu? Tak. Użycie jej to kilkanaście sekund, używanie jej i po 20 razy w ciągu stylizacji to kilka straconych minut. Ja na szkoleniach pokazuje, że można użyć jej tylko 2 razy w ciągu pełnej stylizacji! Myślisz, że to nie dotyczy Ciebie? Sprawdź. Przeanalizuj dokładnie ile razy sięgasz, by odpylić paznokcie. Dodatkowo, uporządkowane stanowisko pracy przestawia nas na tryb mechaniczny. Mechanicznie sięgamy po produkty, nie zastanawiając się gdzie stoją i nie szukamy ich na blacie biurka - takie chaotyczne ruchy zabierają nam kolejnych kilka minut. A kiedy musimy wstać od stanowiska pracy po produkt, którego zapomniałyśmy, to już tworzy się pełna minuta straty za każde oderwanie od pracy.

Pracuj nad techniką

Kolejna kwestia to sama technika pracy. Często szkolenia uczą nas, że wszystko w stylizacji paznokci musi być skomplikowane, złożone i wymaga użycia kombinacji ruchów. Moje szkolenia skupiają się przede wszystkim na zrozumieniu celów, które chcemy uzyskać i nauczenie podążania najkrótszą i najbardziej kompaktową drogą. Pokazuję, że to, co jest najprostsze często okazuje się najefektywniejsze, a także najszybsze same w sobie. Zamiast kopytka i 3 frezów, możemy użyć jednego, który zrobi lepszą pracę w krótszym czasie. Ja sama pracuje jednym rodzajem frezu do skórek od 15 lat i od 14 lat nie posiadam kopytka w swoim piórniku. Zamiast kilkuetapowej aplikacji żelu, połóżmy żel na jedną warstwę. Bez szkieletu. Ktoś powiedział Wam kiedyś, że tak nie wolno? Słyszałam o tym. Moje pytanie brzmi - dlaczego nie wolno? Ja tak robię i jestem do przodu o 20 minut, bez niepotrzebnej aplikacji szkieletów. Oczywiście ta umiejętność - położenia idealnego cienkiego szkieletu jest niezbędna, ale jedynie w stylizacjach coverowych, w tym we frenchu. Jednak w 90% stylizacji w salonie na powierzchnię aplikujemy lakier hybrydowy, dlatego możemy ułożyć przezroczysty żel na jeden warstwę. Ważny, by ten żel spełniał warunki: był pinching gel’em, miał duże napięcie powierzchniowe, aby nie rozpływał się na boki oraz by współpracował z pędzlem. Oczywiście takich technicznych trików jest więcej, a każdy z nich powoduje skrócenie czasu pracy bez pośpiechu.

Podsumowanie

Każda stylistka ma inny tryb pracy, jedna będzie szybciej aplikować produkt, ale dłużej piłować, inna odwrotnie. Dlatego nie ma jednej metody na tempo pracy. Najważniejsze to zrozumieć co chcemy uzyskać, przeanalizować nasze ruchy i zastanowić się, gdzie technicznie możemy zamienić technikę na łatwiejszą, a jednocześnie bardziej spokojną oraz jakie ruchy wyeliminować. Nie ma również takich czasów, w których trzeba zmieścić się z wykonaniem danej stylizacji. Każda klientka jest inna, na każdej pracuje się nam inaczej. Często zadajecie pytania: ile czasu powinna zająć stylizacja? Nie ma jednej odpowiedzi, a tempo pracy odnosić sukces w momencie, kiedy wykonacie stylizacje szybciej, niż do tej pory, będziecie pracować spokojniej, a technicznie paznokcie będą wykonane ze starannością i dbałością o szczegół. Po moich szkoleniach kursantki mówią mi, że ich czas pracy przyspieszył o 30, do 60 minut, a ich paznokcie nie były nigdy tak dobre technicznie. To ogromny sukces, bez bata nad głową, ani stosowania półśrodków. A teraz - przeanalizujcie swoją pracę z każdym, najmniejszym szczegółem, jak na spowiedzi, i już wiecie, z czym możecie pożegnać się na dzień dobry! Powodzenia!

 

Lena Kurach | Główny instruktor Q by Better, 18-krotna zdobywczyni podium mistrzostw w Polsce i na świecie, autorka Manicure Bezcążkowego NSM, właściciel Centrum Szkoleniowego Lea Nails w Piasecznie.

 

 

BEAUTY FORUM Nailpro W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w sposób dostosowany do Państwa indywidualnych potrzeb i preferencji. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących przechowywania i uzyskiwania dostępu do cookies przy pomocy ustawień przeglądarki lub urządzenia końcowego, z których Państwo korzystacie.. Więcej informacji Zamknij