Frencz idealny

Nie polecasz stylizacji frencz swoim klientkom, twierdzisz, że jest niemodna tylko dlatego, że nie potrafisz jej wykonać? A gdybyś potrafiła wykonać ją po mistrzowsku? Myślę, że rządziłaby w Twoim gabinecie! Frencz jest ponadczasowy, klasyczny, jest delikatną ozdobą kobiecej dłoni. Pasuje do wszystkiego i na każdą okazję, a od wykonanego idealnie trudno jest oderwać wzrok. Czy to nie wystarczające powody, by dowiedzieć się, jak to zrobić? 

Frencz przez lata, około dekady temu, był najczęściej wybieraną stylizacją w naszych salonach. Jednak od tamtych czasów dużo się zmieniło. Był nawet czas totalnego regresu tej metody. Jaki frencz z tamtych czasów pamiętam? Prosty lub leciutko zaokrąglony, zupełnie „zamglony” – pokryty dwiema lub nawet trzema warstwami beżowego bądź różowego lakieru, im bardziej rozmyty, tym lepszy. Im bielsza końcówka – tym brzydsza. Często o wiele za szeroki do długości paznokci. Najczęściej wykonywany za pomocą białych tipsów typu classic, bardzo rzadko budowany konstrukcyjnie. Ufff… te czasy na szczęście już za nami! Wy też się cieszycie, tak jak ja?! A więc skoro klientki zbojkotowały tamte stylizacje… czego teraz od nas oczekują?

Pierwsza różnica, która zdecydowanie rzuca się w oczy, to wyrazistość białej końcówki. Musi być idealnie odcięta – granica frencza odcina się niczym brzytwą od łożyska. A jej biel musi olśniewać – nie chcemy zażółconej czy przyszarzałej. A ponieważ widzimy ją w całej okazałości i nie uda nam się jej niczym zamaskować – linia uśmiechu musi być wykonana bardzo starannie, równo, bez ząbków, do tego symetrycznie.

 

Symetria

Symetria w stylizacji frencz zaczyna się od centralnej części, gdzie znajduje się najniższy punkt uśmiechu, aż do wąsów, które powinny wznosić się pod tym samym kątem oraz łukiem i docierać na tę samą wysokość. Kształt linii uśmiechu zależy tym razem już tylko od kształtu i długości stylizacji, a nie tak jak kiedyś, kiedy zazwyczaj zaczynała się już od wolnego brzegu naturalnego paznokcia, który  często był bardzo krótki, przez co biała końcówka była dłuższa od łożyska. Ponieważ użycie coverów stało się już rutyną w stylizacjach frenczowych, nie musimy obawiać się prześwitów pomiędzy łożyskiem a linią uśmiechu. Wydłużamy łożysko do wymarzonej długości, dzięki czemu frencz może być lekki i idealnie dopasowany do dłoni.

Jak dobrze dobrać proporcje i kształt? Najważniejsze jest, by ocenić ciężar białej końcówki – nie może być ani zbyt lekka (bardzo cienka do długiego łożyska – mniej niż 15–20 proc. długości stylizacji), ani zbyt ciężka (bardzo płaski łuk linii uśmiechu do mocno wyciągniętego kształtu paznokci, tym samym powyżej 50 proc. długości salonowych stylizacji). Dodatkowo kształt należy dobrać do samej dłoni klientki – mocne, potężne dłonie nie będą dobrze wyglądały z frenczem bardzo lekkim, a szczupłe, małe z bardzo grubą końcówką. Dodatkowo kształt frencza powinniśmy dobrać do długości i kształtu paznokci (typy – zdjęcie 1). Jeśli nie jesteście w stanie sobie tego wyobrazić – wyrysujcie różne kształty na kartce i dobierzcie do nich wygięcie łuku linii uśmiechu.

 

Cover vs. clear

Skoro już doszliśmy do coverów – są naszym zbawieniem, dzięki któremu możemy pożegnać się z pokrywaniem lakierami naszych dzieł sztuki. Tworzą one imitację łożyska, przykrywają niechciane plamki czy uszkodzenia płytki. Szeroka gama kolorów coverów pozwala nam na dobranie odcienia idealnego do dłoni klientki. Do porcelanowej skóry wybiorę cover jasny brzoskwinkowy, do jasnej karnacji – lekko różowy, do typu śródziemnomorskiego – ciemniejszy, bardziej stonowany róż.

Frencz możemy wbudować w konstrukcję stylizacji lub namalować białą końcówkę żelem. W obydwu przypadkach używając żelu kamuflującego. Pamiętajcie, że tylko niektóre żele typu cover są również żelami budującymi. Jeśli producent nie zaznaczył tej informacji, oznacza to, że cover służy jedynie do nadania koloru płytce, a technicznie stylizację musimy wybudować przezroczystym żelem budującym, nakładając go na wcześniej utwardzony cover. Metod tworzenia frencza konstrukcyjnego jest kilka. Jednak zawsze musimy użyć do tego bazy, białego żelu budującego, covera i żelu budującego. Pierwszą metodą jest utworzenie linii uśmiechu poprzez stworzenie „ściany” z covera i dopchnięcie białego do jej granicy (zdjęcie nr 2). Drugą metodą jest ułożenie covera cienko, a linię uśmiechu tworzymy przez idealne nałożenie białego żelu (zdjęcie nr 3).

Aby perfekcyjnie namalować frencz, niezbędne jest zbudowanie stylizacji w całości pokrytej coverem i po opracowaniu paznokci oraz wygładzeniu powierzchni piłowanej namalowanie linii uśmiechu za pomocą białego żelu typu sugar effect. Tak wykonane stylizacje będą cieszyć oczy naszych klientek, a długo odkładany na później frencz na stałe powróci do Waszych usług. Założymy się?

 

Kształt frencza powinniśmy dobrać do długości i kształtu paznokci

 

Utworzenie linii uśmiechu poprzez stworzenie „ściany” z covera i dopchnięcie białego do jej granicy

 

Cienkie pokrycie coverem, linię uśmiechu tworzymy przez idealne nałożenie białego żelu

 

Lena Kurach | Instruktorka Indigo Nails Lab, World Top 3, 18-krotna zdobywczyni podium mistrzostw w Polsce i na świecie, autorka Manicure Bezcążkowego NSM, właściciel Centrum Szkoleniowego Lea Nails w Piasecznie.

 

 

BEAUTY FORUM Nailpro W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w sposób dostosowany do Państwa indywidualnych potrzeb i preferencji. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących przechowywania i uzyskiwania dostępu do cookies przy pomocy ustawień przeglądarki lub urządzenia końcowego, z których Państwo korzystacie.. Więcej informacji Zamknij